wtorek, 13 lipca 2010

4. Słodka rywalizacja

IV - Nowy w grze?

Suigetsu szedł kilka metrów za Uzumakim. Także nie poszedł na trening, był więc pewny, że kolejnego może nie przeżyć. Kakashi w takich sprawach potrafił być straszny, ale chęć dowiedzenia się, co sprawiło, że blondyn nie poszedł na trening była większa od strachu o własne cztery litery.
Nie obawiał się, że Naruto go zobaczy, na ulicy panował zbyt duży tłok. Nawet jemu czasem ciężko było wyłapać w tym tłumie tą jego blond czuprynę.
Hoozuki starał się nie spuszczać Uzumakiego z oczu. Był ciekawy, gdzie ten idzie i miał nadzieję, że ta informacja jakoś pomoże mu zaciągnąć chłopaka do łóżka. Nie mógł przecież przegrać z Sasuke!
Nagle blondyn skręcił w mniej ruchliwą uliczkę. Teraz białowłosy musiał już uważać, chłopak nie może go zobaczyć! To całkowicie przekreśliłoby jego szanse wygrania zakładu.
Odczekał chwilę, a następnie ruszył za Uzumakim, zachowując ostrożność i będąc gotów w każdej chwili schować się za jakimś kontenerem na śmieci albo budynkiem.
Blondyn jednak nawet nie oglądał się za siebie, szedł całkowicie spokojny z dłońmi w kieszeniach bluzy.
Po chwili śledzenia Suigetsu już wiedział, dokąd zmierza chłopak i ta informacja jako ucznia liceum Konoha całkowicie mu się nie podobała. Naruto zatrzymał się przed budynkiem szkoły Suna.
Obie uczelnie konkurowały ze sobą niemal od początków ich powstania, a uczniowie tych liceów nie potrafili strawić siebie nawzajem. Dlatego właśnie przegrana z nimi, jaką odniosła szkoła Konoha w niedawno rozgrywanym meczu futbolu aż do teraz bolała Hoozukiego.
Suigetsu ukrył się za murem, wychylając nieco i obserwując czekającego na kogoś Uzumakiego. Chłopak wyjął z kieszeni komórkę, po czym napisał coś szybko, uśmiechając się do siebie. Blondyn miał naprawdę ładny uśmiech. W ogóle był przystojny. Oczywiście nie bardziej od Suigetsu, ale gdyby odstawił swoje wygłupy na bok, to może nawet znalazłby sobie parę adoratorek. Rzecz jasna nie byłby w stanie z konkurować z Hoozukim!
Rozbrzmiał dzwonek ogłaszający koniec zajęć, a z budynku Suny zaczęli wybiegać uczniowie. Uzumaki pomachał do kogoś, uśmiechając się delikatnie. Nie był to wielki wyszczerz, jaki zazwyczaj gościł na jego twarzy w szkole.
Hozuki zagryzł wargę, wychylając się lekko zza muru, dlaczego ten chłopak uśmiecha się tak do jakiegoś ucznia liceum Suna? Dlaczego nie może tego robić w ich szkole?
Do Naruto podszedł rudowłosy chłopak. Wysoki, równy wzrostem blondynowi, jak nie nawet wyższy. Uścisnęli sobie dłonie, a Uzumaki niemal od razu zaczął coś wesoło opowiadać, wciąż uśmiechając się w ten swój piękny sposób. Mina jego kolegi pozostawała jednak niewzruszona. W ogóle ten typ nie podobał się Suigetsu, szczególnie dlatego, że pamiętał go z ostatniego felernego meczu futbolu. Chłopak utkwił w jego pamięci z powodu mistrzowskiej obrony, naprawdę ciężko było się przez niego przebić. Był jednak jeszcze jeden powód, dlaczego nie podobał mu się rudzielec, otóż wyglądał jakby wyszedł z zakładu karnego. Zielone oczy miał podkreślone czarną kredką, na nadgarstkach bransoletki z ćwiekami i tatuaże. Jeden, jakiś napis, ciągnący się od łokcia do dłoni. Drugi – zdaniem Hozukiego totalnie przegięcie – jakiś znak japoński na czole, a trzeci na szyi. Przedstawiał węża oplatającego ją. Co za okropieństwo! Tak szpecić swoje ciało?!
Ale, po co Uzumaki spotyka się z nim spotyka? Dlaczego uśmiecha się tak beztrosko? Jaki jest powód?
Nagle, jak na zawołanie, Suigetsu przypomniała się plotka, jaka krążyła po ich szkole. Plotka, której sam Naruto nie potwierdził, ani nie zaprzeczył. Wszyscy mówili, że blondyn jest gejem.
To mogła być prawda. A co jeżeli ten tu, chłopak rodem z poprawczaka, jest z Uzumakim? Są parą!?
Suigetsu zacisnął odruchowo pięści tak, że aż pobielały mu knykcie. Nie mógł uwierzyć, że blondyn spotyka się z kimś takim! Przecież jest przystojny! Mógłby sobie znaleźć kogoś równie przystojnego, a nie szlajać się z tym rudzielcem! Który tak ostatecznie też był nawet przystojny… Gdyby tylko nie ten odrzucający wizerunek.
Czyli oprócz Sasuke, jako rywala ma jeszcze to coś? No pięknie, będzie użerać się teraz z takim zerem. Uchiha przynajmniej wygląda normalniej, nie ma tatuaży i nie maluje się jak baba. Och, boże! Uzumaki spotyka się z transwestytą! Już lepiej kobietę sobie znaleźć, ta przynajmniej ma wszystko na miejscu!
Warknął coś pod nosem, po czym odwrócił się na pięcie i pobiegł w przeciwną stronę, wciąż zaciskając nerwowo pięści. Zerknął na zegarek w komórce, by upewnić się, która godzina. Trening jeszcze trwał, więc musi trochę poczekać. Westchnął ciężko i wybrał numer Sakury.
- Cześć, kocie – zamruczał w słuchawkę, gdy dziewczyna odebrała i zachichotała zadowolona, że Suigetsu dzwoni właśnie do niej. To musiało coś oznaczać!
- Cześć, Sui – zaszczebiotała.
- Wiesz może, gdzie mieszka Sasuke Uchiha? – Przez to jedno zdanie, jej nadzieje pękły jak bańka mydlana.

Suigetsu stanął przed dużym, dwupiętrowym domem bruneta. Przyjrzał mu się dokładnie, był naprawdę bogato ozdobiony, w nowoczesnym stylu. Białe ściany i stalowe wykończenia oraz duże okna rozświetlały budynek. Widać było od razu, że Uchiha nie pochodził z biednej rodziny.
Dom Sasuke może i wywołałby w nim podziw, gdyby sam nie miał podobnego, a może nawet i większego. Rodzice Hozukiego byli prawnikami, dlatego też chłopak nie musiał zamartwiać się o pieniądze i zawsze dostawał wszystko to, co chciał.
Białowłosy westchnął i oparł się o bramkę. Ściągnął plecak i postawił go na ziemi, żeby mu nie ciążył, po czym wystawił twarz do słońca. Ostatnie dni lata… Że też ta pora roku musiała tak szybko minąć! Inne zawsze ciągną się, że po paru tygodniach ma się ich dosyć, a lato kończy się, nim zdąży zacząć.
- A ty tu czego? – usłyszał gdzieś z boku. Uchylił powieki, które wcześniej zamknął i spojrzał na Sasuke, szukającego w kieszeni kluczy.
- Odwiedzić starego przyjaciela już nie można? – warknął poirytowany. Uchiha spojrzał na niego jak na idiotę, po czym podszedł do furtki i ją otworzył.
- Uzumaki dał ci kosza – stwierdził, przypominając sobie jak to białowłosy próbował uwieść blondyna. Aż zachciało mu się śmiać, czego oczywiście nie zrobił. Bo jak by to wyglądało? Wszedł na swoją posesję, nie zamykając jednak bramki, co było znakiem dla Hoozukiego, że może wejść.
- Chciałbyś – syknął. Jak on go nie cierpiał! Taki mały, zadufany w sobie dupek! Myśli, że jest przystojny i wszystkie dziewczyny są jego. Nie dość, że nowy w szkole i drużynie to jeszcze uważa się za pana i władcę!
- Chcesz zmienić farbę i przyszedłeś po radę – zakpił. – Sorry, nie farbuję, to naturalny kolor. Idź do swojej przyjaciółki, ona na pewno ci pomoże – spojrzał na niego całkowicie poważnie.
- Karin nie jest moją przyjaciółką – syknął w odpowiedzi. Dość miał już użerania się z tym idiotą!
- Przyszedłeś mnie odwiedzić od tak sobie?
- Tak, bo chcę zobaczyć twoją piękną buźkę – przewrócił oczami.
- Też uważam, że jestem przystojny – przytaknął, wkładając klucz do zamka i przekręcając go. Suigetsu zmarszczył brwi, jednak już nic na to nie odpowiedział. Fakt, Sasuke był przystojny. To nawet potrafił zauważyć ktoś taki jak Hoozuki, ale tym razem postanowił się nie sprzeczać.
Uchiha wszedł do przedpokoju, a białowłosy zaraz za nim. Mieszkaniec domu rzucił klucze na szklany stolik, po czym ściągnął buty. Plecak położył pod ścianą i ruszył do kuchni. Dziś w szkole nic nie jadł. Zdążył spróbować wymysłów kucharek i miał już serdecznie dość ich dań. Wyciągnął z lodówki resztki kurczaka, które po chwili wrzucił do mikrofali.
Suigetsu jak cień poszedł za nim, rozglądając się po pomieszczeniu. Wszystko lśniło nowością. Szare, nowoczesne blaty, metalowe krzesła i stół. W dodatku było tu tak przeraźliwie cicho. W jego domu ciągle coś się działo, mimo że rodzice byli zapracowani. W końcu miał też rodzeństwo. Starszy brat, Mangetsu, zawsze sprowadzał kolegów, którzy niestety wyjadali im wszystko z lodówki, ale przynajmniej zawsze się coś działo.
- Nie marnuj mi czasu – warknął zirytowany Sasuke.
- A na co go potrzebujesz?
- Na wymyślanie strategii pozbycia się ciebie – odpowiedział kąśliwie.
- Naruto nie było na treningu – powiedział, ignorując wcześniejszą wypowiedź Sasuke. Ten tylko przewrócił oczami. – Wiem, gdzie był.
- Niezbyt mnie to obchodzi – mruknął, wyciągając z mikrofali ciepłe już jedzenie.
- W liceum Suna – odparł, puszczając koło uszu odpowiedź bruneta. Sasuke jednak zignorował go całkowicie, siadając do stołu i zjadając powoli posiłek. – Spotykał się z takim chłopakiem. Już ci mówiłem, że po szkole krążyła plotka o tym, że Uzumaki jest gejem. To może być prawda, a tamten rudzielec może być jego kochankiem, czy czymś…
Sasuke aż odłożył widelec. Wpatrywał się w niego tępo, resztami sił tylko usiłując nie parsknąć śmiechem. Przeżuł to, co miał w ustach, chrząkając pod koniec.
- Brawo, geniuszu - powiedział, gdy był już pewny, że wszystkie oznaki rozbawienia minęły. Nie mógł przecież ot tak zacząć się śmiać!
Suigetsu stał w przejściu, mrugając z zaskoczeniem. Nie martwi się o nowego rywala?!
- Całowali się? – spytał brunet, popijając sok ze szklanki.
- Nie.
- Przytulali? – drążył dalej.
- Nie.
- Trzymali za ręce?
- Nie.
- Ja też sypiam z każdą osobą, z którą rozmawiam – potaknął, kontynuując posiłek. – A teraz wyjdź, bo psujesz mi widoki.
Suigetsu zmrużył zdenerwowany oczy. Wygania go?
- A co jak są razem? Uzumaki zachowywał się zupełnie inaczej niż w szkole! – bronił swojego stanowiska.
- Jak będziesz mieć jakiekolwiek dowody, to przyjdź, a teraz możesz wyjść, bo zasłaniasz mi korytarz.

Sasuke wszedł do budynku szkoły jakoś dziwnie rozdrażniony. Znów będzie musiał użerać się z tym idiotą i w tym momencie nie chodziło mu o Uzumakiego. Zerknął ukradkiem na idącą koło niego Saskurę. Kolejna, która lubi eksperymenty z włosami. Ile ich tu jeszcze znajdzie?
- Suigetsu wczoraj do mnie dzwonił, chciał się dowiedzieć, gdzie mieszkasz – zaszczebiotała, wieszając się na jego ramieniu. Brunet strząsnął ją mało delikatnie.
- A ty jesteś tak głupia i mu powiedziałaś – warknął, zostawiając ją w tyle, a dziewczyna aż przystanęła.
Brunet wszedł do klasy, rejestrując Uzumakiego na parapecie okna i Saia obok, o dziwo w sali było dzisiaj nawet cicho.
Sasuke przewrócił oczami, po czym usiadł w ławce. Sami idioci. Oparł głowę na dłoni i przyglądał się uczniom.
- Ej! – usłyszał gdzieś nad uchem. Podniósł znużone spojrzenie na Uzumakiego, który jak zwykle unikał bezpośredniego kontaktu wzrokowego. – Bo wiesz, głupio mi tak, że mam u ciebie dług…
- Nawet nie wiesz, jaką ocenę dostaniesz – mruknął Sasuke, nie siląc się na przyjazny ton. Dziś miał wszystkiego dosyć.
- No, niby tak – odpowiedział, uśmiechając się nerwowo. – Ale słyszałem, że jesteś dobrym uczniem, więc pewnie będzie wysoka.
Sasuke ostatnimi siłami, powstrzymał się, by nie odpowiedzieć czegoś kąśliwego. Wtedy na pewno przekreśliłby siebie u Naruto.
- Robimy jutro imprezę na plaży, żeby uczcić ostatnie dni lata. Pomyślałem, że mógłbyś wpaść – uśmiechnął się szeroko, na co brunet aż na chwilę wstrzymał oddech. Przystojny był ten cały Uzumaki. Spojrzał kątem oka na drzwi, w których stał Suigetsu, obserwując ich uważnie. Sasuke poczuł, jakby urósł o kilka centymetrów. Wyprostował się, posyłając białowłosemu złośliwy uśmiech.
- Jasne, że przyjdę. To na jakiej plaży i o której godzinie?

23 komentarze:

  1. Aj ti, ti, jeszcze Gaare w to wszystko wplątujesz? Heh, domyślam się, że on nie będzie partnerem Uzumakiego, więc zastanawia mnie, jaka będzie jego rola. Boże... ale ten Suigetsu jest upierdliwy, kojarzy mi się z muchą :D Wzięłabym packę i ciach mu po głowię xD Jak na razie Sasuke góruję nad białowłosym... chociaż... zobaczymy jak się akcja rozkręci :D Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Ah..świetnie. Sasek idzie do przodu. No ale fajnie by było gdy raz czy dwa się Sui udało. Do tego Gaara, no no..opowiadanie się rozkręca. Kurczę..szkoda, ze wyjeżdżasz..mam nadzieje, ze coś napiszesz przed wyjazdem. jakby nie to życzę dobrej zabawy. Pozdrawiam i życzę weny ^^

    kamilka62

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobra Sui zaczyna mnie powoli irytować. Wrrrr. Zastanawiam się co łączy Gaare i Naru. Ciekawe czy przypuszczenia Suigetsu są słuszne :) Ale to się przekonam jeszcze xD
    Na dodatek, Te zaproszenie na impreze pod koniec. dzieje się ciekawie.
    I notka nawet długa, a ja osobiście uwielbiam długie :D
    Więc nie pozostaje mi nic innego jak czekać na nową :D
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  4. ladybutterfly@onet.pl13 lipca 2010 23:32

    Jak ja nie cierpię Sui uff normalnie mną telepie:D
    Mam nadzieję,że Naruto się nie da żadnemu z nich :D
    przynajmniej dopuki zakład będzie trwał:D
    pozdrawiam dużo weny i udanych wakacji życzę:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniałe! xD Heh, w jednym komentarzu ktoś zarzucił pomysłem, że "wyobraża sobie Naruto z Gaarą albo Peinem(...), heh, ziściło się :D Nie wiadomo, co ich łączy! ale mój umysł sam nasuwa mi odpowiedź ^^" Sasuke stwierdził, że przystojny ten Uzumaki... OMP xD To mi się straaasznie podoba! To opowiadanie jest coraz lepsze! Świetnie piszesz ^^ Suigetsu jest autentycznie zazdrosny, no nie mogę z niego xD
    Tę wyjeżdżam na tydzień, wiec wiele nie stracę ^^"
    Przyjemnego wyjazdu!

    OdpowiedzUsuń
  6. Sasuke wygrywa 2:0 xD Zastanawiam sie jakim cudem Suigetsu miał taką popularność wśród dziewczyn skoro podrywanie Naruto idzie mu tak opornie heheh. No i oczywiście ciekawi mnie co wiąże Uzumakiego z Gaarą. Ale mam nadzieję, ze już w krótce się dowiem ;) Jezuu! Aż tydzień mamy czekać na kolejny rozdział? "SR" czyta się tak miło, że każdy rozdział wydaje się być za krótki :< Nie mam jak Cię powstrzymać od wyjazdu, ale wież mi że gdybym miała na to jakiś sposób, to bym nie pozwoliła Ci wyjechać, skoro każesz nam czekać aż tydzień! Mam nadzieję, że jeśli to wakacje, nie rozleniwisz się na nich za bardzo. Masz tu grupkę fanów, którzy czekają z utęsknieniem na nowy rozdział ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. N. - NIE MOŻESZ NIE POZWOLIĆ JEJ WYJECHAĆ! >< Prawda, Dream? ^^
    No. Cieekawe, gdzie to cię ciągnie, co nie? :D
    Nahahah x3 Będzie supa x3
    Mam tu dużo krzaków, przygotuj się :D
    No i ten. O rozdziale nic nie mówię xD
    No dobra, powiem tylko, że Sui to idiota xd

    OdpowiedzUsuń
  8. Nono, widać że Sasek wysuwa się na prowadzenie hehe... Co łączy Naruto z Gaarą??? Umm... ŚWIETNA NOTKA
    Czekam na nexta a jak nie zdążysz napisać notki przed wyjazdem to szkoda *oczka jak kotek* jakoś to przeżyję, ale i tak życzę Ci udanego wyjazdu
    Pozdrawiam gorąco ^.^

    OdpowiedzUsuń
  9. Bosko bosko bosko!!!!
    A super że dodałaś notkę wcześniej.
    Ciekawe co wyjdzie z Gaarą?
    Już się nie mogę doczekać co będzie dalej.
    Życzę dużo weny i udanego wypoczynku.

    OdpowiedzUsuń
  10. cudo! :D:D Sui mnie po prostu rozwala xD bo to one jest naj i wgl xD Naruś i Gaara? to mnie nawet nie dziwi xD
    Musisz wyjeżdżać? TT.TT chcesz nas na tydzień bez rozdziału zostawić? Nie zgadzam się! xD
    Pozdrawiam i weny życzę! :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Kyaa... Zajebisty rozdział... Sui jest zazdrosny, czy go to interesuje z powodu zakładu? Rozwala mnie intelekt Sakury (albo jego brak)... Za to coraz bardziej podoba mi się Sasu... Nawet nie wiem co napisać, bo wszystkie pochwały wyczerpałam w komciu pod pierwszym rozdziałem...

    Kleopatra

    OdpowiedzUsuń
  12. hmm uwielbiam Gaarę jest taki mroczny i zimny... jego wizerunek świetnie kontrastuje z wesołym i roześmianym Naruto :) fajnie, by było gdyby jednak byli parą.. moim zdaniem było by nawet ciekawiej gdyby plotka, iż blondyn jest gejem była prawdą, a rudzielec był jego chłopakiem oh, yes^^ a co do Sasuke to brawo! jak na razie ciągle górą to mi się podoba:P a Suigetsu totalnie się skompromitował idąc do domu Sasuke! po co pchać się tam gdzie cię nie chcą?! Sasuke słusznie go wyrzucił.. ma za to plusa ;) białowłosy wziął by w końcu sprawę konkretnie w swoje ręce! w końcu jest tak zajebisty, że nie powinno sprawić mu to żadnych problemów hehe :) notka świetna!!!
    pozdrawiam i życzę udanego wyjazdu^^
    ~NoName...

    OdpowiedzUsuń
  13. Sasuś i jego żądza rywalizacji xD Ojjj będzie się działo, tylko żeby Naruto nie był poszkodowany bo będę płakać :(
    Od kilku dni oglądam Naruto ( w końcu się zebrałam :P ) i przez te wszystkie fanficki ciągle widzę podteksty :] No cóż... zawsze jakieś urozmaicenie. Pzdr :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wielbię cię! Cudowne opowiadanie! Ale w tym rozdziale, Suigetsu idąc do Sasuke całkowicie się skompromitował, a Sasuke swoim ciętym językiem jeszcze bardziej go poniżył. Uch biedny :C
    Mimo wszystko i tak wolę aby Sasuke górował, więc aż tak się tym nie przejmuje :)
    Na dodatek widzę że Gaara się pojawił! Ale mnie korci by wiedzieć kim jest dla Naruto!
    No nic będę z niecierpliwością wyczekiwać następnej notki a w międzyczasie zapraszam na swoje opko ^^ Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  15. W tym wszystkim zal mi tylko Naruto, bo juz widze jego mine i tysiace lez na policzkach, gdy dowie sie o zakladzie... a co jak Sui rozpowie wszystkim w szkole o Naruto, gdy bedzie po sprawie :O Biedactwo.. ale i tak kocham to opko ;P genialne!

    OdpowiedzUsuń
  16. to ile dni do powrotu Dream? 5?

    OdpowiedzUsuń
  17. No ciekawie, ciekawie^^ Imprezy na plaży są zawsze fajne. A i niezły pomysł na opis rudowłosego ;p
    PS: zapraszam na http://sweet-dreams-yaoi.blog.onet.pl/

    Favia-chan

    OdpowiedzUsuń
  18. Hej:D hmm przez pewien czas miałam zepsuty komp;/ i nie mogłam zajrzeć,ale nadrobię to:Dna razie podam ci mój nr GG bo nie wiem czy go jeszcze masz o to on 10838119 a a najbliższym czasie nadrobię zaległości(dużo się mi uzbierało)
    jusoks

    OdpowiedzUsuń
  19. N- ja jej tak łatwo nie wypuszczę xD

    OdpowiedzUsuń
  20. ,,Białowłosy jest najprzystojniejszy i tak zostanie." To mnie rozwaliło xd Uwielbiam charakter Sójki ;d A Naruś z pięknym, piękniejszym niż Sasek,Gaarą jest :DDD
    Boska notka jak cytrynkowy kisielek :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Silris - to niech pisze będąc u Ciebie! xD Nie spodziewałam się, że kiedykolwiek będę się tak natarczywie domagała nowego rozdziału ^^'

    OdpowiedzUsuń
  22. W sieci jest tyle niesamowitych opowiadań, które jeszcze czekają abym się do nich dorwała. I właśnie znalazłam jedno z takich! Ale jak na złość coraz bardziej dołuje się swoim, które już teraz wydaje mi się wielkim failem ;C

    Ale twoje jest cudowne. Zwłaszcza że fabuła nie skupia się tylko na Sasuke i Naruto. Suigetsu jest obłędny, mimo że momentami irytuje swoim zachowaniem, Ale te jego wielkie uwielbienie do swojej osoby, jest ... wielkie XD Nie pomyślałabym nigdy, że byłby taki popularny wśród płci pięknej ale powiem jedno - podoba mi się to!
    Mimo iż Naruto wolę jako bardziej "bystrego", twój jakoś przypadł mi do gustu. Chociaż nie mogę pozbyć się dziwnej myśli, związanej z unikaniem przez niego, kontaktu wzrokowego. Ale nie będę jej pisała na forum, bo pewnie będzie jak najbardziej błędna ^^"
    No nic, życzę dalszej weny ^^
    I domagam się nowego rozdziału XD
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  23. Kocham <3 Haha, nie no wielbię! Te opowiadanie jest świetne :) Oby tak dalej

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy